December 29, 2008

Przede wszystkim nie polecam uczenia się na ostatnią chwilę, chyba że macie nadzieję, „uda mi się”. I lubicie się ślizgać z roku na rok. Proponuję zacząć uczyć się wcześniej. A jak sobie radzić podczas sesji? Nie radzę zarywania nocek, starajcie się spać po ok. 8 godzin w ciągu doby. Jeść normalnie i nie przemęczać organizmu. Ale też nie siadać do książek na godzinę czy dwie w ciągu doby. Nauka – do sesji nie może trwać tydzień, im wcześniej zaczniecie tym szybciej opanujecie materiał.
Chodząc na wszystkie ćwiczenia i wykłady – róbcie dokładne notatki, to wam ułatwi sprawę. Również można nie tylko zapisywać co wykładowca mówi/pisze na tablicy czy pokazuje na slajdach, co też nagrywać wykłady i kopiować prezentację. O ile na to wyrazi zgodę wasz wykładowca czy ćwiczeniowiec.
Dodatkowo pamiętajcie, że jak czegoś nie rozumiecie to są tzw. konsultację – gdzie zgłaszacie do danego nauczyciela akademickiego i on wam tłumaczy to z czym macie problem.
Zdarza się, że spora część studentów w trakcie sesji wzmacnia się różnymi metodami (środkami dozwolonymi i niedozwolonymi) – ale pamiętajcie, nic wam tak nie pomoże jak wasz organizm jest zmęczony jak sen. Nie warto faszerować się energetykami – czy innymi rzeczami. Podobnie nie polecam stosować amfetaminy – która wam może pomóc, ale z czasem zapomnicie – o czym się uczyliście. A to nie o to chodzi by „zakuć, zdać, zapomnieć”.
Mam nadzieję, że przez ten artykuł dowiecie się jak„przeżyć na studiach”.
Tomasz Paluchowski
www.wbd-dima.eu




Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.