Archive for December, 2008

December 29, 2008

Pewnie staniecie też przed wyborem „Studia dzienne czy zaoczne?” – wybór należy do was. Pamiętajcie jednak, że każdy z tych wyborów ma swoje plusy jak i minusy.
Studia dzienne – uczęszczamy na zajęcia ok. 4-5 dni w tygodniu. Podobnie jak w szkole średniej. I z reguły będąc studentem studiów dziennych – ciężko o znalezienie pracy. Dobrze by było mieć co wpisać w CV – po skończeniu studiów i staraniu się o lepszą pracę. Jednak są to też studia bezpłatne – więc nie wiążą nas z kosztami, aczkolwiek jakoś „dojechać na uczelnie trzeba”, czasami są inne wydatki związane z naszym kierunkiem studiów.
Natomiast studia zaoczne – weekendowe mają swoje plusy, z tego powodu że na uczelni spędzamy 4 dni w miesiącu, i to tylko soboty i niedziele. A dodatkowo w tygodniu mamy mnóstwo czasu na podjęcie pracy. Jednak co się z tym wiąże – studia zaoczne to są spore nakłady finansowe. Rok studiów z reguły liczy się w kwotach 3.000 i więcej złotych – wszystko zależy od kierunku i uczelni. Do tego należy doliczyć inne opłaty – takie jak „dojazd do uczelni”. Czy związane z materiałami do nauki – np. podręczniki (o ile nie są one dostępne w bibliotece). Jednak mamy czas na zdobycie doświadczenia w pracy.
Ale pamiętajcie – wybór należy do was.



Imprezy studenckie

Author: admin
December 29, 2008

Imprezy studenckie – to co chyba wszystkich interesuje – największą imprezą jest tzw. Juwenalia. Każda uczelnia nazywa te święto po swojemu np. Akademia Ekonomiczna (Wrocław) – teraz Uniwersytet Ekonomiczny – to „Ekonomalia”.
A oprócz tego studenci bawią się cały rok. We Wrocławiu np. są organizowane tzw. „studenckie czwartki” – gdzie żaki mają tańsze wejściówki – bądź napoje alkoholowe – piwa. Imprez w tym mieście jest sporo, i to w każdy dzień tygodnia. Więc każdy imprezowy student – znajdzie coś dla siebie. Bawić się mogą w każdy wieczór.
Dodatkowo – nie ma to jak impreza w akademiku – robi się wtedy tłoczno jak w niejednym klubie, z tym że tutaj pojawia się szereg znanych nam twarzy (o ile mieszkamy w tym akademiku). A jak wyglądają imprezy wśród studentów? To wszystko zależy od nich samych. Jedni bawią się na spokojnie, inni szaleją. A jeszcze inni wolą zostawiać po sobie niezły bałagan.
Ale pamiętajcie student nie tylko imprezami żyje. Imprezy to dodatek do nauki. A nie odwrotnie. Imprezy imprezami, ale trzeba znać swój umiar, a przynajmniej zachowywać się kulturalnie na zabawie.



December 29, 2008

Przede wszystkim nie polecam uczenia się na ostatnią chwilę, chyba że macie nadzieję, „uda mi się”. I lubicie się ślizgać z roku na rok. Proponuję zacząć uczyć się wcześniej. A jak sobie radzić podczas sesji? Nie radzę zarywania nocek, starajcie się spać po ok. 8 godzin w ciągu doby. Jeść normalnie i nie przemęczać organizmu. Ale też nie siadać do książek na godzinę czy dwie w ciągu doby. Nauka – do sesji nie może trwać tydzień, im wcześniej zaczniecie tym szybciej opanujecie materiał.
Chodząc na wszystkie ćwiczenia i wykłady – róbcie dokładne notatki, to wam ułatwi sprawę. Również można nie tylko zapisywać co wykładowca mówi/pisze na tablicy czy pokazuje na slajdach, co też nagrywać wykłady i kopiować prezentację. O ile na to wyrazi zgodę wasz wykładowca czy ćwiczeniowiec.
Dodatkowo pamiętajcie, że jak czegoś nie rozumiecie to są tzw. konsultację – gdzie zgłaszacie do danego nauczyciela akademickiego i on wam tłumaczy to z czym macie problem.
Zdarza się, że spora część studentów w trakcie sesji wzmacnia się różnymi metodami (środkami dozwolonymi i niedozwolonymi) – ale pamiętajcie, nic wam tak nie pomoże jak wasz organizm jest zmęczony jak sen. Nie warto faszerować się energetykami – czy innymi rzeczami. Podobnie nie polecam stosować amfetaminy – która wam może pomóc, ale z czasem zapomnicie – o czym się uczyliście. A to nie o to chodzi by „zakuć, zdać, zapomnieć”.
Mam nadzieję, że przez ten artykuł dowiecie się jak„przeżyć na studiach”.
Tomasz Paluchowski
www.wbd-dima.eu



December 29, 2008

Co warto wiedzieć o studiach i zasadach panujących na uczelniach. Przede wszystkim proponowałbym uczęszczać na wszystkie zajęcia (wykłady, ćwiczenia) – ponieważ to się wam zwróci w przyszłości. Nie ma nic gorszego – jak kopiowanie notatek od kogoś. Zresztą są też tacy wykładowcy – co mają pamięć do twarzy i głupio by było aby skojarzył, że nas nigdy nie widział u siebie na wykładzie. Zresztą – to co nasłuchamy się – ułatwi nam naukę tego przedmiotu – przynajmniej ja tak mam, jak coś słucham – szybciej to „pojmuję”.
Pamiętajcie – panie w dziekanacie – muszę stać się waszymi przyjaciółkami – a nie wrogami, także z tymi kobietami należy rozmawiać w sposób opanowany i starać się nie stwarzać im problemów. Wtedy i one będą dla was milsze i szybciej załatwicie dane sprawy.
Jeśli z czymś macie problem – zawsze możecie się zgłosić do dziekana. Ale to tak naprawdę ostateczność. Głupio by było pójść do niego „z pierdołą”, którą możecie rozwiązać sami.
Pamiętajcie indeks – to wasza przepustka – nie zgubcie go, a tym bardziej sami sobie nic nie piszcie w nim (tzn. ocen, zaliczeń, czy nie podpisujcie za wykładowcę czy ćwiczeniowca).